Handel w Polsce według wielkich sklepów

Mamy poważny misz-masz poznawczy, gdy przekraczamy próg hipermarketu. Z każdej strony atakują nas barwy, nazwy produktów, uśmiechnięte reklamy i przeróżne wzory, wszystko czego można spodziewać się na wielkim targowisku. W wielkich marketach jest praktycznie wszystko, to prawda, nie musisz jeździć po mieście w poszukiwaniu konkretnej rzeczy bo dotrzesz tam i znajdziesz wszystko co jest Ci potrzebne. Zdaje się, że jest to okej, nie ma się czego czepiać. Ale czy tak właściwie jest?

Zawsze, kiedy pojawia się ktoś większy zajmuje miejsce innym – w taki sposób można by metaforycznie zdefiniować ekspansję wielkich sklepów. Kiedyś każdy z nas wynajdywał miejsce, jeden sprzedawca miał kalosze, drugi owoce, jeden oferował śpiwory dla dzieci oraz kołdry antyalergiczne, drugi oferował poduszki ogrodowe, jeszcze pozostały dorabiał klucze, a kolejny sprzedawał pieczywo.

Wyroby pościelowe

Autor: John Cotton Europe
Źródło: johncotton.eu

Dzisiaj stale istnieją drobne rodzinne piekarnie, małe sklepiki i drobne usługi, ale większość z dziedziny usług i sprzedaży zawłaszcza wielki handel. W USA potężny gigant Wal-Mart zniszczył mały handel w wielu małych miastach, skoro sprzedawał te same rzeczy, co mieli do zaoferowania kupcy zlokalizowani w różnych częściach miasta, i oferował to w jednym miejscu, to ludzie, jako przedstawiciele wygodnego gatunku, szturmem ruszyli do hipermarketu. W naszym kraju może nie ma tego typu gabarytów sklepu, takiej marki, lecz da się odnotować pokaźną zmienną, jaka zaszła w świadomości Polaków. Polecamy kołdry antyalergiczne. To prawda, że, ciągle odwiedzamy przydomowe sklepy, ale po bardziej poważne zakupy wybieramy się do wielkich centrów handlowych, co istotne spędzamy tam dużo czasu, tak więc przy okazji coś nam się przypomina, więc wstąpimy do jednego, do drugiego sklepu i tak się handel kręci.

Ten system ma wiele pozytywów. Najważniejsze z nich to, oszczędność czasu, możliwość błyskawicznych zakupów w jednym miejscu (chociaż jak spojrzymy na weekendowe kolejki, to z trudem można uznać to za plus), szeroka oferta i tak dalej. Wszystko się zgadza, jednakowoż na negatywny wydźwięk tego typu sytuacji przemawia fakt, iż z powodu szybkiego rozkwitu hipermarketów została zabita kreatywna tkanka miejska. Dawniej na porządku dziennym były kramy i warsztaty, byli specjaliści, do których wybieraliśmy się po konkretną, jedną rzecz, nie po sto różnorodnych rzeczy, jak do marketu. Polecamy poduszki na meble ogrodowe. Co ważniejsze, większa ilość hipermarketów jest po prostu brzydka, są zbudowane, ażeby zarabiać, aby być jak największe, ale niekoniecznie ładnie wyglądać.