O paru niechlubnych reliktach z poprzedniej epoki i wysiłkach związanych z ich eliminacją

Ostatnio wiele się mówiło o barszczu Sosnowskiego, czyli groźnej dla człowieka roślinie, która powoduje trudno gojące się oparzenia, a niekiedy kontakt z nią może zakończyć się zgonem. W naszym państwie ta roślina jest wciąż mało znana, choć można ją łatwo spostrzec na łąkach, ponieważ jej kwiat bardzo często góruje nad innymi roślinami.

Barszcz Sosnowskiego jest spadkiem epoki stalinowskiej, gdyż wtedy został sprowadzony z dalekiego Kaukazu. A obecnie wszystkimi dostępnymi sposobami usiłuje się go wykorzenić, ale nie jest to proste zadanie do zrealizowania.
Następną pozostałością po komunizmie jest eternit, którym w tamtych latach pokrywano dachy domostw oraz budynków gospodarczych. Ten surowiec był tani w pozyskaniu i rzecz jasna tańszy od używanej od lat dachówki. Teraz wielu gospodarzy próbuje się go pozbyć, ponieważ zawarty w nim azbest , jak świetnie wiemy, staje się przyczyną raka. Wymiana eternitu na blachodachówkę postępuje dość opieszale. Wszystko dlatego, że generalny remont dachu jest bardzo drogi i nie każdy Kowalski ma tyle pieniędzy, żeby się go w ogóle zaczynać.
Tak szkodliwe odpady przemysłowe nie mogą lądować na dzikich wysypiskach. Poza tym samodzielne usuwanie eternitu z więźby dachowej bez właściwego ubrania roboczego oraz maski może stać się przyczyną tak groźnego schorzenia jak nowotwór płuc – niestety nie każdy uświadamia sobie skalę niebezpieczeństwa, a ta choroba jest w końcu bardzo podstępna i może zaatakować znienacka. Tak czy inaczej, azbest jest materiałem skrajnie niebezpiecznym, a jego likwidowanie może być wykonane tylko przez specjalną firmę. Omawiana sprawa staje się na tyle ważna dla nas, że utylizacja odpadów niebezpiecznych doczekała się uregulowań prawnych . I wedle zapisów ustawy zdradliwa substancja ma całkowicie zniknąć z obrotu do 2032 r.

sprzątanie

Autor: NAVFAC
Źródło: http://www.flickr.com
Odpady niebezpieczne bądź trujące rośliny to tylko niektóre relikty, o których wolelibyśmy zapomnieć. A jesteśmy w stanie wypunktować również inne, zupełnie nietrafione pomysły, lecz na szczęście bez uwag o zagrożeniu. przykładowo, w Popielnie, czyli niedużej wiosce na Mazurach, a konkretniej na obszarze placówki naukowej żyje żubroniobizon.

Czy dobra witryna (https://mardrew.pl/) sprosta Twym oczekiwaniom? Myślę, że tak. Tam także czekają na Ciebie zajmujące wpisy. Namawiam!

Ten zwierz jest genetyczną mieszanką aż trzech innych zwierząt i łatwo się zorientować, że jego hodowla także spaliła na panewce, a nazwa gatunkowa bywa znana chyba tylko biologom oraz zapalonym podróżnikom.